Niezbędnik sportowca
 
    Działy Dyskusji
    Trening
    Doping
    Suplementacja
    Gadaniec
    Zdrowie
    Dieta
    Sztuki walki
    Sporty ogólnorozwojowe
    Aktualności
    Fitness
    Sprzęt kulturystyczny
    Foto kobiet
    Zdrowie
    Sporty ogólne
    Wellness
    Strongman
    Fotogaleria

   Najnowsze tematy na forum
» Bic i ..
» Biceps ..
» Dalsza suplementacja ..
» Dieta na do sprawdzenia..
» Efekty po DYMA BURN..
» Taaaki trening mase domatora..
» Kilka pytan ..
» Poprawiony trening oceny ..
» Cardio ..
» Jakie witaminy ..
» HIIT a masowy ..
» Dieta, 87kg ..
» Plan do specyficzne cele..
» Białko dla ? ..
» Skakanka ..
» Brak efektów siłowni ..
» Zapotrzebowanie kaloryczne ..
» Ciężar ..
» Bialko i ..
» UNS Loader Muscle Asylum..
   Statystki serwisu
   On-line (5 minut) jest 91 gości
   Pozostałe strony

Solarium... - [uroda]

Ten artykuł ma tytuł Solarium... - [uroda], autorem jest - CzArNuLkAaaa, treść skrócona: Jak się zaczęła historia z solarium?





Pierwsze solarium pojawiło...Najlepszym rozwi Jak się zaczęła historia z solarium?





Pierwsze solarium pojawiło się na początku lat osiemdziesiątych, a jego wynalazcą był Fredrich Wolff. Idea solarium polegała na tym, by zredukować promieniowanie UVB, powodujące poparzenia słoneczne, a wzmocnić dawkę promieni UVA, które także przyczyniają się do uzyskania opalenizny, ale bez rumienia czyli zaczerwienienia i podrażnienia skóry. Poprzez zwiększenie dawki promieni UVA, w porównaniu z naturalnym światłem słonecznym uzyskano szybszy efekt opalenizny. Wszystko dlatego, że jak już pisałam w pierwszej części początkowo przez wiele lat uważano, że głównym winowajcą niekorzystnych zmian spowodowanych działaniem słońca, jest promieniowanie UVB. Dopiero pod w latach 90 zrozumiano, że promienie UVA mają w tym także duży udział. Obecnie wiemy, że to promienie UVA są główną przyczyną fotostarzenia się skóry oraz zmian nowotworowych.

Po koniec lat 80 i na początku 90 moc promieniowania UVA w lampach stosowanych w solariach została zwiększona do bardzo dużych wartości, często nawet 10-krotnie przekraczających rzeczywistą moc promieniowania UVA jakiej jesteśmy poddani wystawiając się na działanie naturalnego światła słonecznego. Kiedy jednak zorientowano się jak niebezpieczne potrafi być promieniowanie UVA oraz zrozumiano że jego przedawkowanie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń skóry i zwiększa możliwość wystąpienia raka skóry wówczas zmniejszono jego moc.

Mimo to nadal dawka promieniowania UVA w wielu lampach wykorzystywanych w solariach jest 2-krotnie wyższa niż zawartość promieni UVA w świetle słonecznym. To oznacza w praktyce, że w ciągu 15-30 minutowej sesji pod lampą opalającą w solarium(długość sesji opalającej zależy od mocy lampy, w przypadku lamp o większej mocy sesja taka trwa 5 lub 10 minut) skóra otrzymuje dawkę promieniowania UVA równą tej jaką otrzymalibyśmy po całodniowym pobycie na słońcu. Ponadto w odróżnieniu od naturalnego opalania - w solarium lampy emitujące promieniowanie UV znajdując się kilka centymetrów od skóry co także zwiększa ryzyko. W dodatku w solarium nie stosuje się żadnych kremów ochronnych anty-UVA. Tak więc nawet krótkie sesje opalania w solarium mogą wyrządzić wiele szkody skórze, a co najgorsze mogą przyczynić się do większego prawdopodobieństwa wystąpienia raka skóry po latach.

Wielu dermatologów uważa, że łóżka opalające powinny być zakazane, jednak ponieważ solarium wzbudza wciąż duże zainteresowanie zwłaszcza wśród młodych kobiet i nastolatek, a to wiąże się z możliwością zarobku, dlatego wszelkie zakazy wiele by nie pomogły. Zresztą skoro ze względów finansowych nikt nie zakazuje produkcji papierosów, tym bardziej nikt nie będzie zakazywał używania solarium.

Jeden z brytyjskich dermatologów dr.John Hawk zajął się stanem skóry ludzi, którzy korzystali z łóżek opalających. Przeprowadził on doświadczenie z wykorzystaniem solarium na grupie 30 ochotników. Wszyscy z nich otrzymali dawkę jaką zwykle stosuje się przy lampach o niższej mocy. Było to 30 minut, trzy razy w tygodniu przez 4 tygodnie. Połowa badanych odczuwała negatywne skutki uboczne czyli zaczerwienie, swędzenie, podrażenienie i znaczne wysuszenie skóry. Badania dr. Hawk'a wykazały, że UVA oddziaływuje także w pewnym stopniu na układ odpornościowy (immunologiczny) organizmu powodując jego osłabienie. Komórki, które normalnie pomagają bronić się przed infekcjami, po zakończeniu opalania były mniej liczne. Okazuje się więc, że ludzie po takich sesjach w solarium stają się bardziej podatni na infekcje wirusowe i bakteryjne .

Co gorsze w jednym z brytyjskuch magazynów medycznych podano, że osoby korzystające z łóżek opalających były trzykrotnie częściej narażone na raka skóry niż osoby, które ich nigdy nie stosowały. Podobne rezultaty otrzymali amerykńscy naukowcy, którzy podali, że u ludzi używających solarium 2,5 razy częściej występowały bardziej zaawansowane zmiany w komórkach o charakterze nowotworowym oraz 1,5 razy częściej następowały mutacje czyli zmiany w komórkach, które w przyszłości mogą dać początek rakowi, w porównaniu z osobami nigdy nie korzystającymi z łóżek opalających.

Faktem jest też to, że niestety wiele łóżek opalających stosowanych w Polsce jest bardziej przeznaczona na złom niż do użytku. Jeśli solarium jest dodatkowo w złym stanie, to oprócz groźnej dawki UVA, którą zapewnia nam łóżko opalające nawet w dobrym stanie, otrzymujemy jeszcze dodatkowo dawkę promieni UVB co grozi poparzeniem skóry, także bardzo niebezpiecznym i zwiększającym ryzyko raka skóry.

Trzeba przyznać, że co prawda nowe łóżka opalające są już bezpieczniejsze, ale nadal nie są całkowicie bezpieczne. Niektóre nowe lampy wyposażone są w filtry, dzięki którym lampy te emitują promieniowanie z zakresu UVB i UVA - II tj. fale krótkie czyli jest to promieniowanie bardziej zbliżone do naturalnego promieniowania słonecznego. Jednak takie lampy mogą z kolei w większym stopniu spowodować poparzenie skóry.

Być może poznanie negatywnego i rakotwórczego działania promieni UVA zmusi wytwórców solarium do opracowania nowej metody ochrony przed ich działaniem. Miejmy nadzieję, że tak. Jednak póki co łóżka opalające są nadal niebezpieczne. Według wielu naukowców opalanie w solarium jest nawet bardziej groźne w skutkach niż naturalne opalanie na słońcu.

Kiedy nie wolno korzystać z solarium





Są takie przypadki, w których używanie solarium jest zupełnie wykluczone. Nie wolno korzystać z solarium, gdy:

*jest się w ciąży lub po urodzeniu, zwłaszcza gdy karmi się piersią,
*choruje się na tarczycę, nerki lub serce
*ma się rozległy trądzik, dużo pieprzyków i brodawek
*na skórze występują znamiona barwnikowe, blizny lub ktoś z rodziny miał nowotwór skóry
*ma się objawy trądziku różowatego lub opryszczkę
*dotyczą nas problemy z rozszerzonymi naczynkami na ciele lub twarzy
*bierze się leki fotouczulające lub używa kosmetyków ze składnikami fotouczulającymi.

Natomiast w przypadku wszystkich pozostałych osób, których te powyższe zakazy nie dotyczą, decyzja czy ryzykować i opalać się w solarium czy nie zależy już od nich samych.

Tanoreksja - uzależnienie od opalania





Okazuje się, że uzależnienie od opalania to już obecnie duży problem. Chorobę tą nazwano tanoreksją od angielskiego słowa "tan" -opalać się. Jak się można spodziewać obsesyjny nałóg opalania dotyczy głównie kobiet. Początkowo kobiety te korzystają z solarium raz w tygodniu, potem dwa, trzy, a z czasem i codziennie. Stan ich skóry dosyć szybko ulega zauważalnemu pogorszeniu, jednak starają się one tego nie dostrzegać. Wydaje im się, że kolejny krem czy zabieg kosmetyczny będzie rozwiązaniem tych problemów, jednak z czasem przy codziennym korzystaniu z solarium szkody w skórze są już nieodwracalne i żaden zabieg już nie pomoże. Oprócz zniszczonej skóry, grozi im oczywiście rak skóry. Osoby takie jeśli przerwą codzienne sesje opalania czują się niespokojne i nerwowe.

W tanoreksję, jak we wszystkie inne typy uzależnień, wpada się nieświadomie. Myślimy wtedy tylko o zaletach i przyjemności opalania oraz pięknej opaleniźnie, natomiast wogóle nie wyobrażamy sobie jakie to może przynieść szkody i zagrożenia. Kondycja skóry osób, które niemal przez cały rok często się opalają czy to na słońcu czy w solarium bardzo się obniża. Skóra staje się gruba, szorstka, twarda, mało sprężysta, często z rozszerzonymi naczynkami. Doświadczona kosmetyczka od razu rozpozna skórę zniszczoną opalaniem. O tym co dokładnie dzieje się w skórze i efektach fotostarzenia była już mowa w pierwszej części serii na temat słońca.

Opalenizna





W sprawie solarium należy się jeszcze jedno wyjaśnienie. Spotkałam się z opinią, że opalenizna uzyskana w solarium nie powstaje na takiej samej zasadzie jak ciemny kolor skóry pojawiający się pod wpływem naturalnych promieni słonecznych. Nie jest to prawdą. Oba typy opalenizny zarówno ta naturalna, jak i ta uzyskana w solarium powstają dzięki tym samym procesom melanogenezy czyli tworzenia melaniny zachodzącym w komórkach skóry. To sprawiło, że początkowo sądzono, iż opalenizna uzyskana w solarium może stanowić ochronę przed promieniami UVB w naturze i w ten sposób zwiększać odporność skóry, kiedy wystawiamy się na działanie naturalnego słoneczka. Jednak ponieważ lampy w większości solarium emitują zwiększoną dawkę promieni UVA, okazało się, że jednak to zwiększanie odporności skóry na słońce nie jest tak do końca prawdą. Dowiedziono bowiem, że UVA potęguje rakotwórcze skutki działania UVB- stąd wcześniejsze opalanie w solarium może zwiększać ryzyko oparzeń i nowotworów skóry wynikających z późniejszego, naturalnego opalania na słońcu. W przypadku osób o skórze bardzo nieodpornej na słońce w ostateczności jedna lub dwie wizyty w solarium mogą być pomocne, pod warunkiem, że jest to solarium emitujące promieniowanie zbliżone do naturalnych promieni słonecznych, a nie lampy emitujące 2-krotnie większą dawkę UVA, gdyż wtedy efekt może być odwrotny. W tym jednak przypadku chodzi tu bardziej o lecznicze działanie niż samo opalanie.

Zdrowe opalanie





Według mnie dużo "zdrowsze" jest naturalne opalanie, ale oczywiście nie "leżenie plackiem na pełnym słońcu" i to jeszcze w godzinach największego nasłonecznienia. Mam tu na myśli umiarkowane opalanie, w połączeniu ze skuteczną i wysoką ochroną jaką dają preparaty z filtrami. Najlepiej jeszcze, gdy będzie to pobyt na słońcu połączony z aktywnością fizyczną.

Dlaczego "zdrowsze"?
Owszem, promieniowanie ultrafioletowe emitowane przez słońce jest niebezpieczne o czym już dokładnie była mowa, prawdą jest, że może zwiększać groźbę nowotworu skóry i przyczyniać się do przedwczesnego starzenia się skóry. Jednak jeśli mam wybierać między solarium a słońcem to wybieram aktywny pobyt na słońcu. Poza tym nikt tu nie mówi o wielu godzinach spędzonych na pełnym słońcu.

Sam fakt, że przebywamy na świeżym powietrzu już jest zdrowszy i bardziej korzystny dla naszego organizmu niż bierne leżenie w łóżku opalającym. Najlepszą opcją jest połączenie pobytu na słońcu z aktywnością fizyczną, dzięki takiemu pobytowi nasza skóra złapie trochę promyków słońca i delikatnej opalenizny, a my nabierzemy kondycji spacerując, jeżdżąc na rowerze, jeśli przebywamy nad wodą możemy popływać czy choćby pobiegać trochę w wodzie. Odbije się to na pewno korzystnie na naszym zdrowiu fizycznym, a także psychicznym, bo przecież pobyt na słońcu poprawia nastrój i samopoczucie.

W dodatku odmiennie niż w przypadku większości spotykanych solarium w naturze jesteśmy poddani mniejszej mocy promieniowania UVA.
Mamy ponadto możliwość choć częściowej ochrony przed ich niebezpiecznym działaniem stosując kremy ochronne. Ważne jest też, aby z nadejściem lata zwiększony pobyt na słońcu dawkować stopniowo, by nie dopuścić do poparzeń i podrażnień skóry oraz by powoli przyzwyczaić skórę do słońca, zwłaszcza dotyczy to osób o jasnej karnacji. Ten sposób wydaje się być bardziej bezpieczny, niż przyzwyczajanie skóry niezabezpieczonej filtrami w solarium.

Niektórzy z was może zaprotestują twierdząc, że w ten sposób to oni się nie opalą w takim stopniu jakby chcieli. No cóż, dla mnie "zdrowa" opalenizna to skóra lekko "ozłocona" promieniami słońca czyli z lekkim odcieniem brązu. Odcień ten zależy już oczywiście od naturalnej karnacji. Nawet wielu mężczyzn uważa, że zbyt ciemny kolor skóry bardzo postarza kobietę i sprawia, że wygląda ona nienaturalnie, a już zwłaszcza dotyczy to kobiet o naturalnie jasnej cerze.

Natomiast dla osób usilnie preferujących mocniejszą opalniznę pomocne będą preparaty przyspieszające opalanie, dzięki którym czas opalania zostanie skrócony.

źródło mediweb.pl

Autor posta: CzArNuLkAaaa






(c) 2001- 2017 kulturystyka.com.pl kulturystyka